poniedziałek, 27 października 2014

Poniedziałkowe lenistwo :) + recenzja BingoSpa maska do włosów masło shea i pięć alg

Po tej zmianie czasu nie mogę się przestawić :/
Wstałam rano z myślą, że nie idę na uczelnię, bo nie czuję się najlepiej, więc postanowiłam poświęcić swój wolny czas włosom :)

Przygotowałam dziś dla nich mały mix :)
Do maski z bingospa masło shea z 5 algami dołożyłam łyżeczkę algowej maseczki do twarzy z kolagenem i pół łyżeczki oleju z kiełków pszenicy ;)

Stuningowałam trochę tą maskę, bo niestety w pojedynkę nie daje takich efektów :)

Skład:
 Aqua, 1 Heksadecanol 1 Octadecanol (miksture), Stearamidopropyl Dimethylamine, Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Shea Butter, Glycerin,Aqua Fucus Vesiculosus Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Porphyra Umbilicalis Extract, Undaria Pinnatifida Extract, Lithothamniom Calcareum Extract, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben 

emolienty, humektanty, substancje zapachowe, emulgatory , wyciągi, konserwanty/substancje obniżające PH


Producent obiecuje ochronę i nawilżenie oraz przywrócenie elastyczności i sprężystości. Maska w pojedynkę u mnie nie spełnia tych obietnic. Może nieco nawilża włosy, ale moje po użyciu samej maski trochę się puszą i nie lśnią, tylko robią się takie matowe :/



Po tuningu maski włosy są nawilżone, błyszczące, mięciutkie i dociążone :)








1 komentarz:

  1. Bardzo lubiłam tą maskę bingo z shea, jeszcze z początku włosomaniactwa :) Ciekawe, jak spisałaby się teraz, może kupię na spółę z siostrą:) U Ciebie widzę mieszanka się sprawdziła :D

    OdpowiedzUsuń