środa, 8 października 2014

Kwas glikolowy w walce z rozstępami!

Ostatnio podczas promocji na BingoSpa zakupiłam kwas glikolowy o stężeniu 70% do walki z różowymi rozstępami. Przedwczoraj wykonałam pierwszy zabieg, a z racji tego, że moja skóra nigdy nie miała do czynienia z kwasami zastosowałam stężenie 30%, nałożyłam roztwór patyczkiem kosmetycznym na rozstępy i trzymałam kilka minut. Skóra nieco swędziała, ale było to do wytrzymania. Jestem już dwa dni po zabiegu, na razie nie zauważyłam jakichś zmian, skóra jest normalna, nie wygląda na przesuszoną, nie łuszczy się, ani nic. Pewnie to wina zbyt małego stężenia, ale nie chciałam zaczynać na początku od 40%, albo 50% stężenia. Jako nawilżacza używam na zmianę kremów: Alterry do twarzy z aloesem, Babydream dla dzieci do twarzy i ciała i ziaja multimodelng reduktor różowych rozstępów :)


Przymierzam się do wypróbowania kwasu na twarz:)
Macie doświadczenia z kwasami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz